durchwachte Nächte
MÓJ WIDOK ZZA OKNA NOCĄ

Bezsenne noce ostatnio miewam. Nie umiem za nic zasnąć, mimo iż Piaskowy Dziadek sypnął mi w oczy złotym pyłem, a czasem nawet worem piachu gratis z cegłami, to oczy moje jakby posiadały grabio-odgrabiarkę pyłowo-piaskową. Drogi Dziadku, te numery już na mnie nie działają. Czekam aż wymyślisz coś nowego, a pod twoją nieobecność pół nocy rozmyślam o duperelach, moich tak na prawde sztucznych problemach wynikających z lenistwa, a czasem o egzystencjalizmie itp. rzeczach. Podstawowe pytanie: Czy natura ludzka zależy od losu jaki spotka człowieka (tzn. droga życia kształtuje nasz charakter i usposobienie), czy na odwrót? Odpowiedziałam sobie na to pytanie wzorując się własnym przykładem. Odpowiedz brzmi: Wszystko zależy od tego, kogo i gdzie spotkamy w swym życiu. Lecz w ten sposób można by się samousprawiedliwiać za wszystkie nieudolności. Wiec jak to pogodzić? Ważna jest umiejętność wynajdywania z otoczenia, tego co będzie dla nas najlepsze w zyciu i uczyni nas ”lepszymi” (cokolwiek to znaczy). Ale… Trzeba umieć te rzeczy dostrzeć i przedewszystkim wykorzystać je. A to nie wszyscy potrafią. Nasz los determinują dwa czynniki: wewnętrzny (my sami) i zewnętrzny (otoczenie). A czy będziemy chłonni na oddziaływanie otoczenia zależy właśnie od indywidualnych cech, czyli czynnika wewnętrznego. Wniosek końcowy: Los ludzki jest jak pączek (pierwsze mi to do głowy przyszło, ale wcale nie jestem głodna
). I mąka musi być dobrej jakości i piekarz zdolno-pomysłowy, a żeby smakował pysznie!!! Teraz patrząc na pączki pomyśl czasem o swym o życiu i osłódź je sobie pączkiem. :)

Dodaj komentarz