mmm

Just another WordPress.com weblog

Zakłucenia w percepcji rzeczywistości lipiec 15, 2008

Kategoria wpisu: filozofia i magia — marta3004 @ 10:07 przed południem
Tags: , , ,

Ostatnio mój tok myślenia uległ lekkiej dezorientacji. Ale spokojnie, jeszcze nie oszalałam… to nie psychoza :) Wiem, że ze mną coś nie tak. Natomiast osoba znajdująca się w stanie psychozy nie ma tej świadomości i wydaje się jej, że funkcjonuje normalnie.  Nie mam zaburzeń świadomości. To nie to.  Zdaje sobie sprawe ze zjawisk wewnętrznych w mojej głowie. I własnie te procesy myślowe, a dokładnie wnioskiz tych procesów są przygnębiające. Tyle myśle… Rodzą sie we mnie myśli, których nie umiem wyrazic na zewnątrz siebie, nie wiem jak je nazwać. Nawet gdybym wiedziała i tak nie mam komu opowiedziec tego. To jest kolejny powód przygnębienia. Dlaczego nikt nie zna mnie tak, jak ja chciałabym żeby mnie znał? Trudne pytanie. Zazwyczaj nikt nie słucha, nikt nie chce rozmawiać o tym co ja chce. Moze nie wyrażam siebie jak trzeba? I tu pojawia sie aspekt pojęć ,,moje ja” i ,,moje jestem”. To co mamy w środu (moje ja) nigdy nie bedzie tym na zewnątrz (moje jestem). Wcale nie jesteśmy tacy ja nam sie wydaje, tylko tacy jakimi widzą nas inni. Zespolenie tego to prawda rzeczywista, stanie sie Absolutem. Dobra… to nie ten temt, nie na dziś. :) Nie lubie gadki o niczym, o pierdołach i czyiś widzimisiach. Kiedys ktoś mi powiedział, że rozmowa ze mną to jak z filozofem-psychologiem. Kogo w moim wieku (18l.) obchodzą takie rzeczy jak filozofia, pojęcie bytu, cel życia? NIKOGO!!! Nie znam takiego drugiego czkowieka. Od czasu do czasu przypominam sobie o tym i to mnie dobija psychicznie. Mam takie okresowe zaburzenia nastroju. Ostatnie w zime, przez 3 tyg mnie trzymało. Taki dół… Ale przeżyłam. Czy to nie depresja? Podobno 10% społeczeństwa na nią cierpi, a wraca w 75% przypadków. U  mnie wraca. Około 15% pacjentów z ciężką depresją umiera wskutek samobójstwa, 20-60% chorych na depresję próbuje sobie odebrać życie, 40-80% ma myśli samobójcze. Mam te dane skomentować co do siebie? Hmmm… Może nie. To chyba depresja. Czy spowodowana? Samotnością, poczuciem bycia niepotrzebnym, wyobcowaniem. Posiadam 3 na 4 symptomy. Jakie? 1)Emocjonalne - smutek, utrata radości zycia. 2)Poznawcze - negatywny obraz siebie, obniżona samoocena, samookaleczenie, pesymizm i rezygnacja. 3)Motywacyjne- problemy z mobilizacją do wszelkiego działania. Czwarty rodzaj u mnie nie wystepuje, czyli symptomy somatyczne. I tak sama postawiłam sobie tzw. w psychologi diagnoze klasyfikacyjną. I co dalej mam robic? Zatracam siebie w głebokich studniach czarnych mysli…marnych, mętnych, poprostu moich. (mmm) Jedym zdaniem jak sie czuje? Mam doła.

 

filozofia i muzyka - wiara bierze się ze słuchania czerwiec 30, 2008

Kategoria wpisu: filozofia i magia — marta3004 @ 4:03 pm
Tags: , ,

Te słowa są gdzieś napisane Nowym Testamencie,że wiara bierze się ze słuchania, ale nie o tym będe pisać… Zgadzam sie z tym, ale zależy o jaką wiarę chodzi i czego słuchamy. Według mnie wszystko jest względne, zawsze jest kilka punktów widzenia jednej rzeczy. Akurat to, o czym chce napisać DAJE WIARE ZE SŁUCHANIA. Nie rozumiem dlaczego wcześniej o tym nic nie napisałam. Ma większy wpływ na to jak się czuje, niż cokolwiek innego. Jest 50 % mojego samopoczucia. Dobra muza głęboko wpływa na psyche. Daje siłe, wiare, moc… Daje mi wszystko, co jest niezbędne to normalnego funkcjonowania każdego dnia. Wzbudza nieznane uczucia, czasem przerażające myśli, dziwne stany odlotu w głąb siebie. Poprostu coś mistycznego. Coś, co zaprzecza racjonalizmowi, gdzie podstawa poznania to rozum.  Dochodze znowu do wniosku, że wszystko jest względne. Przypominają mi się założenia Arthura Schopenhauer`a.  Cały świat zewnętrzy to iluzja, wyobrażenie. Jak sobie świat wymyślimy taki właśnie bedzie. Jedyną rzeczą, którą poznajemy samą w sobie, to ciało nasze. To, co w związku z ciałem przeżywamy, to wola, najgłębsza istota nie tylko nas samych, ale świata zewnętrznego. Jak twierdził Kant, czas i przestrzeń są formami, w które zostają wtłoczone nasze wrażenia zmysłowe. Uznając względności czasu i przestrzeni jesteśmy wolni. Tak można osiągnąć prawdziwe poznanie. Nasze zmysły i rozum są wolne jednocześnie. Nie musimy ich rozdzielać, jak to lubią robić filozofowie. Epistemologia wplata w to emipryzm… Po czasie jakieś doświadczenie powstanie. A z niego idea. Racjonalizm filozoficzny jest do niczego. Filozofia wzięła sie z tą, że człowiek zaczął myśleć, ale analizował wszystko niedokońca rozumem, ale zmysłowością i uczuciami.  Racjonalizm głosi, że źródłem poznania są właśnie idee, zaś bodźce zmysłowe mają znaczenie drugorzędne. A jak ta idea ma niby powstać? Dzięki zmysłom przecież… Taka myśl przewodnia sama się nie rodzi. I w tym momencie mamy problem psychofizyczny. Jaka jest relacja między materią a duchem, uczuciem a rozumem? Co tak właściwie spostrzegamy i jak bronić się przed zarzutami sceptycznymi mówiącymi, że tak naprawdę nic rzeczywistego nie postrzegamy z pewności i nie potrafimy odróżnić prawdziwych danych od złudzenia, to problemy filozofii percepcji. Mam pytania bez odpowiedzi… Niech tym sie zajmie filozofia analityczna. Wiele pojęć sprawia trud filozofom, np. byt, idea, prawda… Dlaczego? Każdy pojmuje to nie co inaczej…. widzicie…. wszystko jest względne.

Miałam pisać o muzyce a co mi wyszło…  Za dużo myśle….

 

zniewolone ,,ja,, i fałszywe ,,jestem,, - skutek słabości maj 4, 2008

Kategoria wpisu: filozofia i magia — marta3004 @ 11:20 przed południem
Tags: , ,

Zawsze mieliśmy wybór. Każdy dzień, każda godzina dawała nam możliwość podjęcia decyzji
- decyzji przesądzającej o tym, czy stawisz czoła, czy też ulegniesz siłom, które grożą ograbieniem
ciebie z twojego ,,ja,, z twojej wewnętrznej wolności, a także o tym, czy staniesz się niewolnikiem
okoliczności…

Bądźmy wolni. Miejmy wole umysły. Nic wbrew sobie i swej woli. Uwolnijmy swoje ,,jestem,, i niech zespoli się z ,,ja,, czynąc absolutnie nas prawdziwych, rzeczywistych.   MysticMao